Gdynia
  • Kibice Razem
  • Lechia Gdańsk
  • Śląsk Wrocław
  • Polonia Warszawa
  • GKS Tychy
  • Miedź Legnica
  • Górnik Zabrze
  • Korona Kielce
  • Lech Poznań
  • Motor Lublin
  • Jagiellonia Białystok
  • Ruch Chorzów
  • GKS Bełchatów
  • Sandecja Nowy Sącz
  • Pogoń Szczecin
  • Stal Mielec
FINAŁ JEST NASZ!

Opublikowany 18 kwietnia 2018

FINAŁ JEST NASZ!

Arka w rewanżowym półfinale zmuszona była odrabiać straty po porażce 1:2 w Kielcach. Gol Zarandii dał nadzieję na odwrócenie wyniku w Gdyni i drugi z rzędu wyjazd na Stadion Narodowy. Do osiągnięcia celu wystarczało choćby zwycięstwo 1:0. Mecz rozpoczął się od przejęcia inicjatywy przez Arkę. Korona skupiła się na dobrej organizacji gry i szukaniu swoich szans w kontratakach i stałych fragmentach gry. Już w 9. minucie Arka stworzyła sobie najlepszą sytuację w całej pierwszej połowie. Szwoch dośrodkował z rzutu rożnego, a niepilnowany w polu karnym Marcjanik ledwie trącił piłkę głową, zamiast skierować ją do bramki. Siedem minut później dobre podanie dostał Jankowski, ale został zablokowany. W 22. minucie Pilarz zbyt krótko podał piłkę i przejął Kaczarawa. Gruzin wyłożył futbolówkę koledze z drużyny, ale obrońcy Arki zdążyli wrócić i zażegnać niebezpieczeństwo. W 36. minucie Pilarz trącił piłkę [p mocnym uderzeniu sprzed pola karnego. Im bliżej końca pierwszej połowy, tym więcej z obu stron niedokładności i złych zagrań. Do przerwy na tablicy widniał bezbramkowy remis.

W drugiej połowie Arka była mocniej nakręcona na zdobycie bramki. Korona starała się tylko i wyłącznie trzymać prowadzenie. Goście coraz częściej uciekali się do fauli. W 55. minucie trener Leszek Ojrzyński dokonał drugiej zmiany. Esquedę zmienił na boisku Marcus da Silva. Cztery minuty później podczas rajdu za mięsień dwugłowy złapał się Zarandia i był to dla niego koniec meczu. W 67. minucie odgryźli się goście. Po przejęciu piłki w środku pola, futbolówkę dostał Kosakiewicz i uderzył w boczną siatkę. Gra Korony na 0:0 zemściła się w 85. minucie. Marcus dostał świetną piłke w polu karnym i huknął jak z armaty prosto w okienko bramki Korony. W końcowych minutach Arkowcy umiejętnie przetrzymywali piłkę daleko od bramki Pilarza, dobrze zastawiając się przy narożniku Korony. Rywale nie byli już w stanie odwrócić losłów meczu. Arka wygrała 1:0.

Żółto-niebiescy znów to zrobili. Każdemu po triumfie 2 maja 2017 roku marzyła się kolejna podróż na Stadion Narodowy. Spełniło się dziś. Arka znów zagra w finale Pucharu Polski! To szansa na trzeci w historii Puchar Polski dla Arki Gdynia.

Komentarze (0)Liczba odwiedzin (91)
Print

Proszę zalogować się lubzarejestrować aby przesłać komentarz.

x
SKGA

Dołącz do nas

Facebook